Opis zdjęcia
Jedno z podwórek w starym Tbilisi... Pamiętam jak kiedyś takie wyznania pisało się na ścianach kredą, palcem na zaparowanych szybach, w okładkach zeszytów, a nawet wycinało się scyzorykiem w oparciu szkolnego krzesła. I było np. A.K. + B.S. = WNM :))) Szkoda, że takie czasy odeszły w niepamięć... choć są miejsca na świecie, gdzie to dzieje się z opóźnieniem na szczęście...
Komentarze
Mega klimat
@AnZa25 - no ja jakoś nie widzę za wiele takich napisów miłosnych obecnie, ale może to kwestia miejsc...
Fajnie wypatrzone, @ rezon wydaje mi się, że nie odeszły nadal można znaleźć wyznania miłosne w różnych miejscach.
Opowiada na maxa... o czasach które nadchodzą.
PE proszę :)