Opis zdjęcia
Kontynuacja serii Pamirskiej. Gdzieś w drodze przez tadżycki bezkres. Zatrzymaliśmy się tam w malutkiej wiosce na obiad. Patrzę na zdjęcia, które przywiozłam i na nowo odkrywam magie tego miejsca. Zderza się ona w mojej pamięci z surowością warunków, w których ludzie tam żyją. Dosyć osobliwy dysonans poznawczy.
Komentarze
z odkurzaczem na spacerze...
Tak, pamiętam takie pamirskie pejzaże, tylko z Kirgistanu. Bardzo ładny kadr