Opis zdjęcia
Belgrad bywa szary ale w słoneczny jesienny dzień potrafi zaczarować kolorami. Sztuka uliczna ma tu wiele twarzy, począwszy od zwykłych bezmyślnych bazgrołów na murach, aż po niesamowite kompozycje lokalnych i światowej klasy artystów graffiti. Taką jesień, kolorową, poetycką i artystyczną lubię najbardziej.
Komentarze
W październiku 1986 roku ostatni raz byłem w Belgradzie. Na ulicy były tłumy ludzi po meczu Partizana ze Zvezdą. Fajnie byłoby odwiedzić Jugosławie raz jeszcze. Dzieci na ulicy biegały z patykami i bawiły się w partyzantów. Fotografia podoba się bardzo.
Podoba mi się zestawienie naturalnych barw z intensywnym błękitem malowidła. Taka jesień, trochę miejska, trochę malarska.
PE proszę :)