Opis zdjęcia
Poranek w lesie ma w sobie coś, czego nie da się podrobić. Cisza jest jeszcze ciężka, powoli przebija się coraz więcej ptasich głosów, powietrze chłodne, a światło dopiero zaczyna przeciskać się między drzewami. Wszystko wydaje się spokojniejsze, jakby przyroda brała pierwszy, głęboki oddech. I wtedy w tym półmroku trafiasz na nią - przylaszczkę. Delikatną, lekko pochyloną, jakby jeszcze nie do końca była przekonana, czy to już moment, by się otworzyć na dzień. Wyrasta z warstwy suchych liści, które pamiętają jesień, a jednocześnie zapowiada coś zupełnie nowego. To moje ulubione kadry - proste, ciche, bez nadmiaru. Jeden kwiat, miękkie światło i tło, które tylko podkreśla jego obecność. To właśnie w takich chwilach las pokazuje swoją subtelną stronę. Trzeba się zatrzymać i spojrzeć uważniej.
Komentarze
++++
+++++