@damianski - i tu Cię zdziwię. Nie przebieram się w ogóle, nawet siatki nie używam, bo haczy się o gałęzie, co mnie wkurza. Walczę z drobnicą leśną już dwa miesiące. Znalazłam dobre miejsce, gdzie sikory leśne robią częste naloty.. Stoję zawsze przy tej samej sosence, już prawie korzenie zapuściłam. Zauważyłam, że zaczęły mnie traktować jak stały punkt krajobrazu i potrafią podlecieć naprawdę blisko. Szczególnie jedna taka sosnówka. Ciekawskie maleństwo wyraźnie mnie lubi :)
Te z domowego karmnika też uciekają, bo spędzam tam tyle czasu ile zajmuje nasypania ziarna. :)
@damianski - pchają się drzwiami i oknami, każdy chce fotkę mieć ;)
Ostatnio jeden siadł jakieś dwadzieścia cm od mojej ręki. Patrzyliśmy sobie w oczy z bliska, niesamowite uczucie. I to były te dwa bliskie spotkania. Normalnie wiszą gdzieś nad głową hen, albo śmigają w gąszczu badyli łobuziaki.
Dziękuję :)
Komentarze
@damianski - i tu Cię zdziwię. Nie przebieram się w ogóle, nawet siatki nie używam, bo haczy się o gałęzie, co mnie wkurza. Walczę z drobnicą leśną już dwa miesiące. Znalazłam dobre miejsce, gdzie sikory leśne robią częste naloty.. Stoję zawsze przy tej samej sosence, już prawie korzenie zapuściłam. Zauważyłam, że zaczęły mnie traktować jak stały punkt krajobrazu i potrafią podlecieć naprawdę blisko. Szczególnie jedna taka sosnówka. Ciekawskie maleństwo wyraźnie mnie lubi :) Te z domowego karmnika też uciekają, bo spędzam tam tyle czasu ile zajmuje nasypania ziarna. :)
Ja nie wiem jak i za kogo Koleżanka się przebiera. Ode mnie uciekają nawet sikorki z przydomowego karmnika :-)
@damianski - pchają się drzwiami i oknami, każdy chce fotkę mieć ;) Ostatnio jeden siadł jakieś dwadzieścia cm od mojej ręki. Patrzyliśmy sobie w oczy z bliska, niesamowite uczucie. I to były te dwa bliskie spotkania. Normalnie wiszą gdzieś nad głową hen, albo śmigają w gąszczu badyli łobuziaki. Dziękuję :)
Ładny tłuścioszek.
śliczny
Zrobił fotografa w jajo. Udawał, że chce jeść a przyleciał zapozować. Widać przecież po jakości prezentacji