Opis zdjęcia
Wysoki Wierch, Pieniny, granica polsko-słowacka. Wyrwany siłą woli z sennego odrętwienia wyszedłem z sieni schroniska pod Durbaszką w nocną toń. Wybiła godzina czwarta nad ranem. Echa każdego kroku i bijącego serca rozdzierały bezwietrzną ciszę niczym łoskoty gromów. Zastygłą w drzemce grań muskały pierwsze światła brzasku. Z matowej nicości zaczęły się wydobywać kontury gór, wyrastać drzewa i szlifować kamienie. Wschodnie niebo nabierało rumieńców, wlewając kolory w nowo powstałe formy. Czułem się, jak gdybym przemierzał uniwersum powstające na moich oczach z kosmicznej materii albo za sprawą Boga. Zatopiony w myślach, wtem dostrzegłem emanujące czerwienią trawy. Spojrzałem za siebie. Pióropusz chmur z rozcapierzonymi włóknami stanął w płomieniach, rozpalony potęgą słońca przecinającego horyzont. Wiatr westchnął świergotem owczych dzwoneczków. Biwakowicz schodzący ze szczytu stanął w niemym zachwycie, sięgając po aparat fotograficzny. Zaczarowany świat Pienin witał nowy dzień, pochłaniając w całości śmiałków, którzy go odwiedzili. Widać: Eliaszówka i Watrisko na dalszym planie (Beskid Sądecki/Góry Lubowelskie), Durbaszka, Wysoka, Kýčera (Pieniny), w tle Hromovec (Šariš), Havrilová i Hrča (Góry Lewockie). Nikon D810, Tamron 17-35mm f/2.8-4 @35mm, 1/250s, f/11, ISO 3200, panorama, -2.3EV, bracketing (0, -2)
Komentarze
BDB z opisem