Opis zdjęcia
Belgrad to miasto kontrastów. W niektórych miejscach jest już bardzo nowocześnie. Za rok stolica Serbii będzie gospodarzem EXPO. Jednak nadal przeważają tu relikty lat minionych. Betonowe, nigdy nie malowane bloki z wielkiej płyty straszą swym rozmiarem i wyrafinowanymi formami twórców socrealizmu. Ich szarość przenika miejski krajobraz na wskroś. Po ulicach jeżdżą pamiętające marszałka Tito trolejbusy i tramwaje. Takie z lat 70-tych minionego stulecia. Jak dla mnie taki skansen to czysta radość w dzisiejszym nowoczesnym świecie. Lubię miasta antykwariaty, jak je nazywam, sypiące się ale z duszą i w dobrym stylu... Belgrad taki właśnie jest, nieuporządkowany, chaotyczny choć w wielu miejscach piękny i zaskakujący.
Komentarze
Właśnie takie miasta mają swój niepowtarzalny charakter — nie wszystko musi być nowe, równe i wypolerowane, żeby miało duszę. Tramwaj sunący na tle wielkiej płyty wygląda niemal jak fragment innej epoki, który wciąż nie zamierza ustąpić miejsca nowoczesności. Podoba mi się, że pokazałeś Belgrad bez upiększania, z jego szarością i codziennością. Czasem te miejskie „antykwariaty” mają znacznie więcej do opowiedzenia niż najbardziej efektowne nowe budynki.
to jest fotografia pięknie pokazująca szarą rzeczywistość Belgradu, miasta niszczonego i odbudowywanego niezliczoną ilość razy, na pocieszenie napiszę, są miejsca w Sofii czy Budapeszcie, które nie wyglądają lepiej, a może i gorzej. Znakomity gadający kadr Marku !!!
PE proszę :)