luczywo: tu nie ma metafizyki, a jest ona u Tych, którzy twierdzą, że nam to nie grozi. Proces jest powolny i nieodwracalny. katastrofa nastąpi szybciej zanim Słońce zacznie się zmieniać. Twierdzenia moich Oponentów mają zatrzymać ewentualną panikę. Jak dotąd żaden z Nich nie przedstawił merytorycznego dowodu podważającego to, co wynika choćby z wiedzy fizycznej na poziomie liceum. Żyjmy w błogiej nieświadomości...
Ziemia traci rotację, bo jej masa wzrasta, zbierając małe elementy z kosmosu, powoli ale systematycznie
Mariusz Ś. wiem, że tak się uważa, ale co z bilansem energetycznym (praca na rzecz pływów) i stratą energii kinetycznej? skąd bierze się energia na oddalanie?
Kolega Mariusz dobrze sprostował. Od siebie dodam, że to oddalanie jest dość powolne(jakieś 4cm na rok), w dodatku Ziemia traci energię na rzecz Księżyca - jej rotacja stopniowo zwalnia, przez co ziemska doba z upływem tysiącleci staje się coraz dłuższa. Na jakieś widoczne zmiany typu - Księżyc znajdzie się na tyle daleko, by całkowite zaćmienia Słońca przestały być możliwe(satelita będzie wydawał się zbyt mały, żeby zasłonić całą tarczę Słońca), będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. ;)
Praca świetna!
Wołodytjowski "a ta zawarta jest w jego ruchu orbitalnym wokół nas, czyli kiedyś spadnie na nas" ... , proces będzie dokładnie przeciwny, gdyż Srebrny Glob oddala się od Ziemi i nie grozi nam jego upadek na powierzchnię naszej planety.
teoretycznie, Księżyc powinien tracić energię kinetyczną wywołując pływy na Ziemi, a ta zawarta jest w jego ruchu orbitalnym wokół nas, czyli kiedyś spadnie na nas. Przedostanie chwile przed tą katastrofą widać na zdjęciu powyżej.
Komentarze
medycyna: primum no ocere | współczesna nauka (niestety): primum omnium, noli trepidare / po pierwsze nie szkodzić | po pierwsze nie siać paniki
luczywo: tu nie ma metafizyki, a jest ona u Tych, którzy twierdzą, że nam to nie grozi. Proces jest powolny i nieodwracalny. katastrofa nastąpi szybciej zanim Słońce zacznie się zmieniać. Twierdzenia moich Oponentów mają zatrzymać ewentualną panikę. Jak dotąd żaden z Nich nie przedstawił merytorycznego dowodu podważającego to, co wynika choćby z wiedzy fizycznej na poziomie liceum. Żyjmy w błogiej nieświadomości... Ziemia traci rotację, bo jej masa wzrasta, zbierając małe elementy z kosmosu, powoli ale systematycznie
@Wołodyjtowski - metafizyka jest tu naprawdę niepotrzebna. Vide: transksiężycowa transmisja laserowa. ;)
Mariusz Ś. wiem, że tak się uważa, ale co z bilansem energetycznym (praca na rzecz pływów) i stratą energii kinetycznej? skąd bierze się energia na oddalanie?
Super!
Fajne
Nie chcę nikogo drażnić, ale sporo sensu w tym co piszesz Trigger. ;)
Fajnie, ja lubię :)) Przynajmniej coś się dzieje, a nie tylko: bdb lub +++ ;)
Trigger1972 tu już dość blisko do naparzanki pod kolejną teorią spiskową... ...poczekajcie, tylko se popcorn zrobię. :D
Dziękuję bardzo za tak obszerne wpisy. Ktoś może oglądał film na YT "Ucieczka z krateru małp"?
Kolega Mariusz dobrze sprostował. Od siebie dodam, że to oddalanie jest dość powolne(jakieś 4cm na rok), w dodatku Ziemia traci energię na rzecz Księżyca - jej rotacja stopniowo zwalnia, przez co ziemska doba z upływem tysiącleci staje się coraz dłuższa. Na jakieś widoczne zmiany typu - Księżyc znajdzie się na tyle daleko, by całkowite zaćmienia Słońca przestały być możliwe(satelita będzie wydawał się zbyt mały, żeby zasłonić całą tarczę Słońca), będziemy musieli jeszcze trochę poczekać. ;) Praca świetna!
Wołodytjowski "a ta zawarta jest w jego ruchu orbitalnym wokół nas, czyli kiedyś spadnie na nas" ... , proces będzie dokładnie przeciwny, gdyż Srebrny Glob oddala się od Ziemi i nie grozi nam jego upadek na powierzchnię naszej planety.
... proroczy fot!
Świetne
Wołodytjowski, bardzo dziękuję za opis.
teoretycznie, Księżyc powinien tracić energię kinetyczną wywołując pływy na Ziemi, a ta zawarta jest w jego ruchu orbitalnym wokół nas, czyli kiedyś spadnie na nas. Przedostanie chwile przed tą katastrofą widać na zdjęciu powyżej.
fajne