Opis zdjęcia
Osobiście ultramaryna kojarzy mi się z dzieciństwem, gdy babcia dodawała ją do białego prania. W wannie leżały sztuki pościeli właśnie w takim kolorze, jaki zapamiętałam z dzieciństwa. W tym przypadku stare cukierniczki jedna z Ząbkowic i niezawodne szyfonowe apaszki.
Komentarze
@HheniekK... fakt, trochę się tego przez lata uzbierało :)
Świetnie wyszło! Jak już ktoś niedawno wspomniał, masz bardzo fajną bazę rekwizytów - super je wykorzystujesz :)
@tacyt.... na odległość się nie da ;)
@Bluman. Fajnie mamy z tą @venge. Mówisz i masz.... ;-)) A słyszeliście o kolorze biskupim... ;-)) (udusi mnie?)
@Blueman... zatem jutro pora na łososiowy ;)
OoOo...!!! zbliżamy się do niebezpiecznej granicy kolorowego tabu tzn. łososiowy - amarantowy - fuksja - ultramaryna itp :-)
Dziękuję, za ciepłe przyjęcie chłodnej ultramaryny :)
Bardzo...
Fajny monochromatyczny kadr.
jak zwykle fajny klimat
No i znów ładny obrazek. U mnie to robiła jeszcze moja mama. :-)
Łatwiej zrozumiałby to chemik niż fotograf;)))
Białe tkaniny z czasem żółkły przez co były traktowane jako nieładne. Więc żeby przywrócić biel dodawano do prania błękitny barwnik, który to bardziej pochłania żółte światło i dodaje niebieskiego. Wizualny efekt - biel przywrócona.
Nie mogę sobie skojarzyć, dlaczego do białego prania dodawano ultramarynę??? Pomożecie???