Opis zdjęcia
Dzisiaj chciałbym Wam pokazać dziko rosnące przylaszczki w odmianie białej - zdecydowanie rzadziej spotykanej niż klasyczne, niebieskie formy, ale przez to jeszcze bardziej przyciągającej uwagę. Delikatne, jasne płatki i kontrastujące, żółte pręciki sprawiają, że nawet wśród zeszłorocznych liści potrafią wyglądać naprawdę wyjątkowo. Warto też od razu rozwiać częstą wątpliwość - to są przylaszczki, a nie zawilce. Choć oba gatunki pojawiają się w podobnym czasie i bywają ze sobą mylone, przylaszczki mają charakterystyczne, trójklapowe liście (często widoczne jeszcze z poprzedniego sezonu) i nieco inną budowę kwiatów, które zawsze pojawiają się na łodydze która nie posiada liści. Zawilce zwykle tworzą większe łany a kwiaty są zawsze na łodygach posiadających liście. Takie spotkania zawsze cieszą podwójnie - nie tylko dlatego, że to jedne z pierwszych oznak wiosny, ale też dlatego, że trafienie na białą formę w naturalnym stanowisku to jednak coś mniej oczywistego. Las jeszcze śpi, kolory są stonowane, a tu nagle pojawia się taki subtelny, jasny akcent.
Komentarze
ładnie, teraz już się nie pomylę, dzięki:)
białe łatwo pomylić z zawilcami