Opis zdjęcia
Świeży kadr z poranka, który bardziej przypominał północne rubieże świata niż polskie wybrzeże. Wybrzeże Zatoki Gdańskiej zamarzło w monumentalny sposób. Wiatr niósł ostrą, arktyczną temperaturę i wycinał z powietrza cały komfort, zostawiając jedynie czyste doświadczenie zimy. Torpedownia, zwykle spokojnie stojąca na wodzie, w tej scenerii wyglądała jak ogromny lodołamacz zatrzymany w trakcie pracy. Jej surowa konstrukcja przecinała linię horyzontu pewnie, jakby to ona trzymała w ryzach cały zamarznięty krajobraz. Niebieska godzina wchodziła w dialog z pierwszymi kolorami świtu - chłód i ciepło spotkały się na granicy lodu, tworząc barwy nieobecne o żadnej innej porze roku. Światło nie rozlewało się po powierzchni - szlifowało ją punkt po punkcie, podkreślając zimową rzeźbę zatoki. Mroźny wiatr przenikał do kości, ale krajobraz wynagradzał wszystko swoją surowością, prostotą i świadomością, że taką scenę można zobaczyć tylko na granicy nocy i dnia – w mrozie, który nikogo nie oszczędza.
Komentarze
bardzo porządna fotografia 👏👏👏👍
Tak.
Pięknie w kadrze
Pięknie
Można by rzec, że temat torpedowni jest nieco oklepany, ale ten kadr jest tego zaprzeczeniem. Sceneria dodała atmosfery, jak z okolic antarktycznych.
Pięknie w tonacji.
Ław ale opis...