Opis zdjęcia
Trzy Korony, Pieniny, Polska. Jednodniowy wyjazd do Szczawnicy na podziwianie redyku chciałem zakończyć z przytupem. Dlatego za cel popołudniowego pleneru obrałem Trzy Korony. Był to ruch hazardowy – prognozy pogody zapowiadały trwające kilkadziesiąt minut okno pogodowe w porze zachodu słońca. Inne serwisy meteorologiczne w ogóle go nie przewidywały. Pierwsze chwile na szczycie nie nastrajały optymistycznie: wiało, a sina powłoka chmur ani myślała ustępować. Raptem... trzask! Pękła. Pojawiła się szczelina, która poszerzała się miarowo niczym nieusuwana rysa. Stożki ostrego światła przedostały się przez nią i zalały ciepłem region Spiszu. Wkrótce potem dostrzegłem drugi wyłom... trzeci... kolejny... Niczym dotknięte czarodziejską różdżką, niebo przeistoczyło się w szachownicę świateł i cieni, a po zmarszczkach obłoków rozeszły się różowe duszki. W jesiennej scenerii nastała chwila zapierająca dech w piersi. Rozbłysła... i zgasła. Z zachodu nadciągnęły altostratusy i przesłoniły odchodzące za widnokrąg słońce. Widać: Stredný vrch, Malorovka (Pogórze Spiskie), Podskalnia Góra, Macelowa Góra (Pieniny), Jędras (Pogórze Spiskie), Humbark, Cisówka, Żar, Nowa Góra, Polenica (Pieniny), Nad Ogródki (na pierwszym planie, jedna z turni szczytowych Trzech Koron). Nikon D810, Tamron 35-150mm f/2.8-4 @35mm, 1/320s, f/11, ISO 64, -0.6EV, bracketing (-3f, 3EV)
Komentarze