kiedyś uciekałem przed pszczołami - zanim schowałem się w wodzie, w wannie używanej jako poidło dla koni, zdążyło mnie chyba 7 dorwać, w tym jedna w uchu...
masz szczęście, że jesteś odporny na toksyny zawarte w jadzie osy, znam (a w zasadzie znałem) kogoś, który po ugryzieniu osy w jamę ustną udusił się w wyniku obrzęku i zamknięcia dróg oddechowych. Bardzo pechowa śmierć, ale się zdarza. Trzeba uważać !!!
W tym roku na starcie wakacji jak dojeżdżałem na Mazury i zrobiłem przystanek na kanapkę to kuzynka bohaterki zdjęcia (osa) znalazła się na kanapce, która znalazła się w moich ustach. Rąbnęła mnie w język. To było bardzo ciekawe przeżycie, coś pomiędzy przebijaniem języka, a lizaniem fazy 230V.
Komentarze
kiedyś uciekałem przed pszczołami - zanim schowałem się w wodzie, w wannie używanej jako poidło dla koni, zdążyło mnie chyba 7 dorwać, w tym jedna w uchu...
masz szczęście, że jesteś odporny na toksyny zawarte w jadzie osy, znam (a w zasadzie znałem) kogoś, który po ugryzieniu osy w jamę ustną udusił się w wyniku obrzęku i zamknięcia dróg oddechowych. Bardzo pechowa śmierć, ale się zdarza. Trzeba uważać !!!
W tym roku na starcie wakacji jak dojeżdżałem na Mazury i zrobiłem przystanek na kanapkę to kuzynka bohaterki zdjęcia (osa) znalazła się na kanapce, która znalazła się w moich ustach. Rąbnęła mnie w język. To było bardzo ciekawe przeżycie, coś pomiędzy przebijaniem języka, a lizaniem fazy 230V.
oby nie była uczulona :-) - świetne !!!