Opis zdjęcia
Przełęcz pod Kopą, Tatry Bielskie, Słowacja. Widać: Veľká Vidlová veža, Grań Wideł, Łomnica. Nikon D90, Nikkor 70-210mm f/4-5.6 @170mm, 1/400s, f/11, ISO 200 Bywają i takie dni, gdy Tatry emanują nie światłem słonecznym, lecz ponurym milczeniem. Chmury oplatają ich szczyty jak postrzępione stryczki, a granie znikają w szaroburej mgle. Znane dotąd ścieżki stają się obce, a pociemniałe z zadumy skalne ściany przypominają wszystkim o tym, jak krucha jest ludzka duma wobec siły natury. “Pokory!”, zdają się szeptać błądzące wokół nich obłoki. Cisza. Ona ujmuje najmocniej. W pochmurne dni góry nie grożą słowami albo świstem wiatru, lecz bezgłosem, którego chłód przenika do szpiku kości. To nie jest cichość domu oczekującego zaproszonych gości. To martwota świata, który przeżywa kryzys zaufania – do słońca, do siebie, do nas. Człowiek staje przed nim mały, kruchy i przemijający. Dopiero, gdy przestaje być przez góry mile widziany, pojmuje, że nie zdobywa ich, lecz jedynie na krótką chwilę zostaje przez nie przyjęty. Ale w owym mrocznym obliczu Tatr nie ma okrucieństwa, a jedynie przypomnienie, że wielkość winna budzić zarazem zachwyt... i respekt.
Komentarze
Fajne