Opis zdjęcia
Gdy go zobaczyłem na tej lampie po raz pierwszy, nie miałem ze sobą aparatu. Na następne jazdy rowerem zabierałem już sprzęt, ale przez jakiś czas go nie było. Po raz drugi spotkaliśmy się w południe, słońce było za ostre, zrobiłem oczywiście zdjęcia, ale nie wyglądało to dobrze. Wreszcie trafiłem na niego o zachodzie słońca, światła było na tyle dużo że można było zrobić zdjęcie z ręki a jednocześnie było na tyle delikatne że białe pióra ptaka nie tracą szczegółów.
Komentarze
Już spakowany do podróży ;) Fajne.