Takie uzależnienie to cudowne uzależnienie, zawsze jest na co czekać. A my Wszyscy możemy dzięki temu oglądać te piekne zdjęcia i poznawać najskrytsze sekrety natury. A nie mówiłam jak pięknie Piszesz.
Samych pieknych kadrow życzę i spełnienia marzenia, bo na pewno jest taka fotka o której Marzysz.
Takie chwile sprawiają, że człowiek z czasem się od tego uzależnia. A będąc uzależnionym zaczyna czas odmierzać w rytm zmian w przyrodzie. Zaczyna się lato i wnet nastąpią sarnie gody, zaraz po nich chyba najefektowniejszy spektakl w naszej przyrodzie, czyli rykowisko jeleni. Po nim nastąpi apogeum kolorowej jesieni podsycane klangorem ciągnących żurawi. Potem szaruga późnojesienna, którą bardzo lubię, bo następuje jakieś wyciszenie, które także i nam się udziela... I tak dalej. 😃
Najpierw były w oddaleniu od siebie. Samica jakby bała się samca, który ją bacznie obserwował. Potem podszedł do niej. Chwilę postały patrząc na siebie niezbyt przyjaźnie. Przynajmniej tak mi się zdawało. W końcu poszły w zgodzie w krzaki. 😆
Komentarze
super
Takie uzależnienie to cudowne uzależnienie, zawsze jest na co czekać. A my Wszyscy możemy dzięki temu oglądać te piekne zdjęcia i poznawać najskrytsze sekrety natury. A nie mówiłam jak pięknie Piszesz. Samych pieknych kadrow życzę i spełnienia marzenia, bo na pewno jest taka fotka o której Marzysz.
...świetna, nietuzinkowa fotografia przyrodnicza...
Takie chwile sprawiają, że człowiek z czasem się od tego uzależnia. A będąc uzależnionym zaczyna czas odmierzać w rytm zmian w przyrodzie. Zaczyna się lato i wnet nastąpią sarnie gody, zaraz po nich chyba najefektowniejszy spektakl w naszej przyrodzie, czyli rykowisko jeleni. Po nim nastąpi apogeum kolorowej jesieni podsycane klangorem ciągnących żurawi. Potem szaruga późnojesienna, którą bardzo lubię, bo następuje jakieś wyciszenie, które także i nam się udziela... I tak dalej. 😃
Zazdroszczę Ci troszkę tych przeżyć i obserwacji na żywo. A do tego piękne momenty zatrzymane w kadrze. I pięknie to Opisujesz.
Najpierw były w oddaleniu od siebie. Samica jakby bała się samca, który ją bacznie obserwował. Potem podszedł do niej. Chwilę postały patrząc na siebie niezbyt przyjaźnie. Przynajmniej tak mi się zdawało. W końcu poszły w zgodzie w krzaki. 😆
Sam fakt, że taką parkę udało się wogóle uchwycić to już ogromny sukces myślę.
Dziękuję! Bardzo ciężkie warunki były, bo zdjęcie wykonałem już po zachodzie słońca. Coś tam jednak zarejestrowało się na matrycy. :)
Przepiękny kadr!