Opis zdjęcia
Mimo upływu czasu wciąż nie potrafię przyzwyczaić się do nocy spowitej mrokiem lasu. Może kiedy jestem z kimś, jest raźniej i nie robi to na mnie większego wrażenia. Wszystko jednak zmienia się w chwili, gdy zostaję tam sam — pośrodku drzew, w ciszy, która zaczyna mieć w sobie coś, co na karku wywołuje mały dreszcz. Ta fotografia to właśnie taki moment. Choć trudno oddać to na zdjęciu, nocny las nie przypomina tego, który znamy za dnia. Znane ścieżki stają się obce, a każdy cień wydaje się głębszy, niż powinien. Trudno to opisać, ale może i dobrze — bo to zachęca, aby samemu spróbować takiego doznania. W samotności człowiek zaczyna dostrzegać zupełnie inne mechanizmy istnienia. Las nocą żyje inaczej — wydaje się, że oddycha wolniej, ale intensywniej, jakby pulsował w ukryciu. Możecie mi wierzyć lub nie, lecz to działa na wyobraźnię jak nic innego. Tu zaczyna się magia — dokładnie w chwili, kiedy zaczyna budzić się mrok. :)
Komentarze
Bardzo...
wyśmienita odsłona lasu po zmroku, wyobraźnia czyni cuda :), znam to uczucie z twojego opisu, podsumowując , piękna praca 👏👏👏👍
t_erion - dzięki za komentarz .. to oznacza, że nie jestem sam w tych moich rozważaniach :) Dzięki
Uwielbiam ten moment. Można się od niego uzależnić. Świetna wizualizacja momentu, atmosfera tu panująca i opis. Brawo.