@Witold Maślanka, ja już wprawdzie od kilkunastu lat w mieście mieszkam, ale wychowałem się na wsi, gdzieś pod lasem. I pewnie dlatego wolę fotografować sarenki na polach niż gołe baby na blokowiskach. ;)
@Aktywny_Przemytnik, sarny bardzo chętnie rzepak jedzą, więc pewnie im smakuje. Niestety nie jest to dla nich szczególnie zdrowa pasza. Wystarczy tylko zobaczyć ile saren ma przez to biegunkę.
A ja mam wykształcenie rolnicze... Powaga. I ze wsi też trochę, choć bez bezpośredniego gospodarstwa. I pewnie też bym odgadł, że to rzepak, albo coś innego ozimego ;)
Panie, gdybyś nie napisał ze to rzepak, to nikt by się nawet nie kapnął. To jakieś truchła zmarźnięte. A w ogóle, to co to za rzepak, jak nie żółty? :)
Tak jeszcze wrócę... Pokazywanie dzikości przyrody, to prawie zawsze jest jakimś rodzajem oszustwa we współczesnym świecie... Szczególnie w pejzażu czy w zdjęciach dużych zwierząt. A ta "dzikość" na fotografii, to tak naprawdę tylko taka tęsknota za nią, za tą prawdziwą.
@meczata, trudno ich nie lubić. Zawiodą inne zwierzęta na spacerze - te są właściwie zawsze. Pomimo, że często przebywają w pobliżu ludzi, to jednak pozostały całkowicie dzikimi zwierzętami, które tylko wykorzystały niszę jaką człowiek stworzył. Rogacze to bardzo terytorialne zwierzęta i wiosną bywają zaczepne. Miałem i ja takie spotkania. Na szczęście kończyły się one najczęściej wykonaniem im ciasnych portretów. :)
@Marek Skruch - potrafią też podejść jak są w czasie godów i potrafi być naprawdę stresująco. Raz jeden ruszył na mnie z impetem i gdyby nie mój wrzask pewnie zobaczyłabym jak ostre ma różki :)
Na wiosnę są najpiękniejsze, ale ja je lubię zawsze, od przody, boku a nawet od zadka ;)
Z tym nie powinno to był żart ;)
@meczata, sarny bywają ciekawskie i kiedy nie wiedzą z czym mają do czynienia rzeczywiście potrafią podejść. Ja też lubię takie sytuacje. Tak naprawdę to lubię je niezależnie od tego czy się na mnie gapią, czy też nie. :)
@Witold Maślanka, ja chyba najbardziej lubię rogacze na przedwiośniu, kiedy mają jeszcze parostki w scypule i nie zaczynają jeszcze linieć. Ten dorodny koziołek został przeze mnie przyłapany właśnie w tym czasie. Tutaj atrakcyjny wygląd zwierzęcia, tło i wczesnoporanne światło zrobiły swoje. I dlatego to zdjęcie tutaj się znalazło. :)
@marpie, dzięki!
@Witold Maślanka - a widziałeś Ty teraz dzikie sarny? Dla nich kontakt z człowiekiem to codzienność. Dlatego zupełnie naturalnym jest fakt , że się człowiekowi przyglądają. Idąc Twoim tokiem rozumowania, nie powinno się fotografować zwierząt w roślinach uprawnych, bo cała ich dzikość znika :)
@Witold Maślanka- bez kontaktu wzrokowego zdjęcie wygląda naturalniej...?
Dziwna teoria jak dla mnie :)
@Marek Skruch- z reguły tak jest. Jednak czasami z ciekawości podchodzą do Ciebie, śmiesznie przekrzywiając głowę. Bardzo lubię ten moment. Ale każdy ma inaczej jak wiadomo :)
Ja tam za tym kontaktem wzrokowym swoich dzikich modeli wcale nie przepadam. Po nim najczęściej następuje pokazanie tyłów, co wcale fotogeniczne nie jest. ;)
Komentarze
Witoldzie, ja do sześćdziesiątki jeszcze mam stosunkowo (nomen omen) daleko. ;) Piotr-M dzięki!
przepikny Panie jest ten kadr - 👏
Po sześćdziesiątce, to co 15 :-D
Podobno każdy zdrowy mężczyzna średnio co 7 minut myśli o seksie. ;)
To kolega zaczął! :-)
Ale masz fantazje. :D
Gołe baby na polach? :-)
piękny koziołek, zacnie oświetlony!
@Witold Maślanka, ja już wprawdzie od kilkunastu lat w mieście mieszkam, ale wychowałem się na wsi, gdzieś pod lasem. I pewnie dlatego wolę fotografować sarenki na polach niż gołe baby na blokowiskach. ;) @Aktywny_Przemytnik, sarny bardzo chętnie rzepak jedzą, więc pewnie im smakuje. Niestety nie jest to dla nich szczególnie zdrowa pasza. Wystarczy tylko zobaczyć ile saren ma przez to biegunkę.
Smakuje trochę jak kapusta. Kto nie lubi kapusty?
Żal Wam tego rzepaku, a nawet słowem nikt nie pisnął czy on smaczny, a taki kozioł i tak to musi jeść!
A ja mam wykształcenie rolnicze... Powaga. I ze wsi też trochę, choć bez bezpośredniego gospodarstwa. I pewnie też bym odgadł, że to rzepak, albo coś innego ozimego ;)
Widzisz Witoldzie, ja ze wsi jestem i zdradzam się ze swoim pochodzeniem na każdym kroku. ;)
Panie, gdybyś nie napisał ze to rzepak, to nikt by się nawet nie kapnął. To jakieś truchła zmarźnięte. A w ogóle, to co to za rzepak, jak nie żółty? :)
Witoldzie, wyobraź sobie, że zamiast w rzepaku rogacz stoi pośród suchych traw i bylin. I od razu doznasz dzikości, a nie tylko tęsknoty za nią. ;)
Tak jeszcze wrócę... Pokazywanie dzikości przyrody, to prawie zawsze jest jakimś rodzajem oszustwa we współczesnym świecie... Szczególnie w pejzażu czy w zdjęciach dużych zwierząt. A ta "dzikość" na fotografii, to tak naprawdę tylko taka tęsknota za nią, za tą prawdziwą.
bdb
@meczata, trudno ich nie lubić. Zawiodą inne zwierzęta na spacerze - te są właściwie zawsze. Pomimo, że często przebywają w pobliżu ludzi, to jednak pozostały całkowicie dzikimi zwierzętami, które tylko wykorzystały niszę jaką człowiek stworzył. Rogacze to bardzo terytorialne zwierzęta i wiosną bywają zaczepne. Miałem i ja takie spotkania. Na szczęście kończyły się one najczęściej wykonaniem im ciasnych portretów. :)
@Marek Skruch - potrafią też podejść jak są w czasie godów i potrafi być naprawdę stresująco. Raz jeden ruszył na mnie z impetem i gdyby nie mój wrzask pewnie zobaczyłabym jak ostre ma różki :) Na wiosnę są najpiękniejsze, ale ja je lubię zawsze, od przody, boku a nawet od zadka ;) Z tym nie powinno to był żart ;)
Dlaczego zaraz nie powinno się? :-)
@meczata, sarny bywają ciekawskie i kiedy nie wiedzą z czym mają do czynienia rzeczywiście potrafią podejść. Ja też lubię takie sytuacje. Tak naprawdę to lubię je niezależnie od tego czy się na mnie gapią, czy też nie. :) @Witold Maślanka, ja chyba najbardziej lubię rogacze na przedwiośniu, kiedy mają jeszcze parostki w scypule i nie zaczynają jeszcze linieć. Ten dorodny koziołek został przeze mnie przyłapany właśnie w tym czasie. Tutaj atrakcyjny wygląd zwierzęcia, tło i wczesnoporanne światło zrobiły swoje. I dlatego to zdjęcie tutaj się znalazło. :) @marpie, dzięki!
@Witold Maślanka - a widziałeś Ty teraz dzikie sarny? Dla nich kontakt z człowiekiem to codzienność. Dlatego zupełnie naturalnym jest fakt , że się człowiekowi przyglądają. Idąc Twoim tokiem rozumowania, nie powinno się fotografować zwierząt w roślinach uprawnych, bo cała ich dzikość znika :)
Zdjęcie traci na "dzikości" w interakcji z człowiekiem.
@Witold Maślanka- bez kontaktu wzrokowego zdjęcie wygląda naturalniej...? Dziwna teoria jak dla mnie :) @Marek Skruch- z reguły tak jest. Jednak czasami z ciekawości podchodzą do Ciebie, śmiesznie przekrzywiając głowę. Bardzo lubię ten moment. Ale każdy ma inaczej jak wiadomo :)
Pięknie uchwycony
Bez tego kontaktu, poza tym, zdjęcie przyrodnicze wygląda naturalniej. A to i tak, świetne jest.
Ja tam za tym kontaktem wzrokowym swoich dzikich modeli wcale nie przepadam. Po nim najczęściej następuje pokazanie tyłów, co wcale fotogeniczne nie jest. ;)
No co Ty? Kontakt wzrokowy z modelem zawsze na plus :)
Wolałbym żeby spokojnie żarł ten rzepak, a nie gapił się na mnie. ;)
Ładnie zapozował.