|
Witamy w piątym numerze Newslettera Plfoto.com

Już niebawem, bo w dniach 2 - 4 kwietnia, w Łodzi odbędą się XII Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video, którym serwis Plfoto.com patronuje. Kwiecień to również nowa wystawa we wrocławskim Firleju, tym razem trochę mniej związana z fotografią, ale użytkownicy naszego serwisu na pewno znajdą tam coś dla siebie. Ten numer Newslettera rozpoczynamy jednak rozmową z dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Krakowie. Miłej lektury!
 Z Antonim Bartoszem, dyrektorem Muzeum Etnograficznego w Krakowie rozmawiamy o wystawie "Requiem dla szałasu".
Skąd pomysł na wystawę?
- Ze zdjęciami Jana Władysława Rączki zetknąłem się przypadkiem, roku temu. Zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie. Zacząłem się zastanawiać, czy te zdjęcia nie są głębszym obrazem szałasu niż same szałasy, które oglądamy w przelocie, podczas wędrówek po górach. Uświadomiłem sobie, że warto - a nawet koniecznie trzeba - pokazać ten sposób patrzenia. To zresztą jest to, na czym nam bardzo w Muzeum zależy - na etnografii żywych ludzi. Etnografia zaczyna się od uważnego spojrzenia, na odkrywaniu podszewki rzeczywistości, w której żyjemy. W tych fotografiach to jest, a ich autor żyje. Same zdjęcia robione były w latach 70.
Wystawa jest nietypowo zaaranżowana...
- Szukaliśmy różnych dróg pracy nad tymi zdjęciami. Zastanawialiśmy się, na przykład, czy nie zbudować czegoś w rodzaju panoramy kultury pasterskiej. Ostatecznie stanęło na ścieżce eksperymentalnej - żeby zdjęcia Jana Władysława Rączki pokazać poprzez filtr współczesnej wyobraźni. Wybór padł na Olka Duraja - fotografa, filmowca, twórcy instalacji artystycznych. Postawiliśmy w ten sposób na dialog dwóch wyobraźni. Pierwsza to wyobraźnia człowieka, który w życiu budował instalacje roponośne, ale w duszy miał drzewo, miłość do drzewa, myślenie drzewem, pasjonował się architekturą drewnianą. Druga to wyobraźnia niezwykle plastyczna, tropiąca metafory i która wpatrując się w zdjęcia Rączki dostrzega w nich magię, rytm, wieloznaczność. Obydwa ja panowie sporo też ze sobą rozmawiali. Dzięki temu powstała wystawa, która pokazuje nowy szałas od nowej strony, a jednocześnie - jestem przekonany - nie zdradza samej idei szałasu.
Autor zdjęć, Jan Rączka, pokazał szałasy w sposób rzeczywiście niezwykły.
- On te rozpadające deski przeniósł od razu w inny wymiar, zmuszając do myślenia o samym duchu kultury pasterskiej. Jego zdjęcia pokazują bardzo dużo z tego, czym była kultura zrodzona przez Tatry. Że szałas, to kawałek człowieka i tak samo drzewo jest częścią człowieka. W ten sposób na tej wystawie widz ma szansę zobaczyć w szałasie znak kultury, a nie tylko materialnego obiektu, ma szansę odkryć coś nowego w tym, co do tej pory wydawało mu się być może przyziemne i oczywiste. Dodatkowo widz otrzyma od nas książeczkę ze znakomitym tekstem etnografki, dr Urszuli Janickiej- Krzywdy pt. "Magia szałasu", czyli coś w rodzaju medytacji na swoje wyprawy w góry. Krakowskie Muzeum Etnograficzne od jakiegoś czasu organizuje wystawy pokazujące bardzo subiektywne spojrzenia na różne zjawiska.
- Owszem, można sobie zadać pytanie, dlaczego przykładamy tyle wagi do czyjegoś subiektywnego spojrzenia na świat. Czy to jest warte tej pracy? Ale ci, którzy stawiają takie pytania, mylą etnografię z socjologią. Dla mnie etnografia jest prawdziwsza od socjologii właśnie przez swoje subiektywne spojrzenie. Socjologia niebezpiecznie uśrednia, etnografia zaś zgłębia lokalność, wieloznaczność, do podszewki świata dociera poprzez doświadczenia konkretnych ludzi. Dopiero z tego miejsca próbuje postawić ważne pytania. Uśrednienie powoduje przekłamania?
- Siłą rzeczy. Etnograf woli wizję rzeczy wziętą z życia. Nawet jeśli będzie to ktoś kompletnie nieznany. Nie chodzi o osobistości, a raczej o patrzenie się inaczej. Prawdziwa etnografia nie ufa utartym sądom. W tę właśnie stronę idzie nasze muzeum - z subiektywnych wizji czyni punkty wyjścia do myślenia o sposobach życia, o kulturze.
Rozmawiała Monika Frenkiel
Requiem dla szałasu - Jan Władysław Rączka Wystawa czynna: od 20.03.2009 do 28.06.2009 Muzeum Etnograficzne w Krakowie, pl. Wolnica 1
Życie na nowo
Każdemu z nas na pewno nie raz przemknęła przez głowę myśl "co by było, gdyby...". Co by było gdybym była wysoką blondynką? Co by było, gpldybym rzucił pracę? Co by było, gdybym wtedy nie zerwała z tamtym chłopakiem? Albo gdybym nie wyjechał z miasta? Każdy wybór w naszym życiu decyduje o tym, jacy jesteśmy i w którym miejscu naszego życia się znajdujemy.
Młoda fotografka, Marta Sinior postanowiła puścić wodze fantazji i odpowiedzieć sobie na pytania, kim by się stała, gdyby dokonała innych wyborów. I nie tylko swoje drugie życie wymyśliła, ale i umieściła na zdjęciach, fabrykując coś w rodzaju reportażu ze swojego drugiego, równoległego życia. Jej wystawę "Nieprzebyte" możemy oglądać w warszawskiej Galerii Ateneum Młodych w Warszawie.
W cyklu "Nieprzebyte" najważniejsza jest nie jakość fotografii, kompozycja czy technika, a zamysł i myśl przewodnia prac. Bowiem Marta Sinior kreuje swoje wspomnienia, fotografując sceny z hipotetycznej, przypuszczalnej rzeczywistości. Jak twierdzi Basia Sokołowska, cykl ten jest fotograficznym "co by było gdyby", rekonfiguracją życia, które mogło się zdarzyć naprawdę, gdyby sprawy potoczyły się inaczej. - Fotografia jest ze swojej natury "wspomnieniotwórczym" medium, medium pamięci i przeszłości, a także medium żałoby, zapisem czasu, którego już nie ma, ludzi, którzy odeszli, miejsc, które znikły - twierdzi Sokołowska. - Często oglądając zdjęcia z przeszłości, amatorskie snap-shoty z wakacji, spotkań rodzinnych, spacerów w parku, odczuwamy nie tylko ulotność szczęścia, ale także nasze własne przemijanie. Szczególnie, gdy na zdjęciach jesteśmy my sami i nasi bliscy.
Marta Sinior w swoich pracach odwraca tę relację. Pokazuje, że nie tylko chwile nie przemijają, ale że można wrócić do przeszłości, a nawet ją stworzyć - na nowo albo od zera. Wpisując siebie samą, swoją postać w scenariusz fotograficznych wspomnień obcych ludzi, Sinior pisze drugi, fikcyjny, ale przecież również bardzo prawdopodobny scenariusz własnej biografii. Podążając za naturalnym odruchem żalu pojawiającym się na widok szczęścia innych, zwłaszcza, jeżeli tego szczęścia nas życie pozbawiło, artystka zajmuje miejsce bohaterek zdjęć. Bohaterek, w których sytuacji i na których miejscu kiedyś mogłaby być, a teraz tylko chciałaby (i może) się znaleźć. W ten sposób, "grając" w szczęśliwych scenach z filmu życia innych, Marta Sinior konstruuje swoje hipotetyczne, osobiste i rodzinne szczęście. Różnica między taka konstrukcją, a życiem Rzeczywistym jest taka, że nie ma świadków takiego życia, wspomnień własnych i cudzych. A jedynym dowodem i miejscem jego istnienia jest album fotografii - projekcji własnego życia, życzeń-wspomnień obsesyjnie rozgrywających się w świadomości artystki.
Marta Sinior - niedoszła magister zarządzania. Ukończyła Roczne Studium Form Fotograficznych Fundacji "Fotografia dla przyszłości" oraz kurs warsztatowy Studium Fotografii ZPAF 2002/2003. Obecnie przygotowuje się do dyplomu magisterskiego na poznańskiej ASP. Współzałożycielka Animal Foto Projekt (www.animalfotoprojekt.pl). W swoim dorobku ma udział w kilkunastu wystawach zbiorowych, m.in. "Zapach" w Starej Pomarańczarni w Warszawie (2002), "Prezentacje" i projekt "+/-" w Starej Galerii ZPAF (2003), wystawa w ramach Fabryki Fotografii na Międzynarodowy Festiwal Fotografii w Łodzi (2004), "7 lAbiRynT" w Kłodzku (2005), "8 na 8" w Galerii Jabłkowskich w Warszawie (2007). Jest autorką zdjęć na plakatach głośnej społecznej akcji "Umierali w słońcu" z okazji 60. rocznicy Powstania Warszawskiego. Jedno z powstałych wtedy zdjęć zdobiło okładkę magazynu "Ozon". W 2008 roku otrzymała I nagrodę w konkursie "Fotografia Młodych", której nagrodą jest zapowiadana wystawa. Ekspozycja w Galerii Ateneum Młodych jest jej pierwszą indywidualną prezentacją. Tekst: Monika Frenkiel
Wystawa Tomasza Trafiała - W Portrecie
Miejsce: ODA Firlej, ul. Grabiszyńska 56, Wrocław
Termin: 3 - 30 kwietnia 2009 Zobacz więcej...
XII Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video
Termin: dniach 2 - 4 kwietnia 2009 Miejsce: Hala 1 i Hala 2, ul. Stefanowskiego 30, Hala 3, ul. Skorupki 21, Hala 4, ul. Stefanowskiego 17 Zobacz więcej...
Requiem dla szałasu
Termin: 20 marca - 28 czerwca 2009 Miejsce: Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Ratusz, Plac Wolnica 1 Zobacz więcej...
Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami na temat Newslettera. Jeżeli macie pomysły, którymi chcielibyście się podzielić z innymi, piszcie na adres admin@plfoto.com.
|