|
Witamy w czwartym numerze Newslettera Plfoto.com

Tym razem zapraszamy Was na wycieczkę do świata podróżników. 13 marca w Krakowie rusza szósta edycja Festiwalu Podróżników Trzy Żywioły, nad którą Plfoto.com objęło patronat medialny. Z tej okazji Monika Frenkiel rozmawia z organizatorem imprezy, Piotrem Trybalskim. W drugiej części newslettera przyjrzymy się temu, jak na przestrzeni lat kształtowała się fotografia podróżnicza. Tradycyjnie zapraszamy też na nowe wystawy patronackie. Miłej lektury!
 Rozmowa z Piotrem Trybalskim, organizatorem Festiwalu Podróżników Trzy Żywioły.
To już szósta edycja Festiwalu. Przychodzi na niego coraz więcej ludzi, impreza cieszy się coraz większą popularnością. Jak myślisz - dlaczego?
- To bardzo trudne pytanie, ale odpowiedź jest prosta. Ludzie są ciekawi świata. Ciekawi tego, jak ten świat widzą inni ludzie. O podróżach można czytać, można je oglądać w telewizji, ale na festiwalu można usłyszeć jak to jest na własne uszy. Można poczuć tę atmosferę, można porozmawiać z podróżnikiem, poczuć emocje. Najważniejsze są właśnie interakcje z drugim człowiekiem. Z drugiej strony staramy się w trakcie Festiwalu pokazać miejsca, o których nie dowiemy się z telewizji. Polacy naprawdę jeżdżą w dużo ciekawych miejsc, o których nie piszą w turystycznych gazetach. Ta myśl przyświecała nam już na początku, dlatego też w trakcie festiwalu organizujemy maratony filmowe. Pokazujemy na nich hitowe filmy, piękne światy, których już niedługo nie będzie.
Festiwal jest miejscem dla tych, którzy nie podróżują, chociaż chcieliby, ale i miejscem wymiany doświadczeń między podróżnikami?
- Owszem. To miejsce, gdzie można wymienić doświadczenia, znaleźć inspirację, a także dowiedzieć się rzeczy praktycznych na temat podróżowania. To wiedza, której nie znajdziemy w gazetach czy telewizji.
Gdybyś miał polecić jakąś imprezę na festiwalu, to byłoby...
- Najlepiej zostać trzy dni. Polecam nasz maraton filmowy, na którym znajdą się filmy absolutnie zaskakujące, nie tylko fabuły, ale i dokumenty. Wśród nich będzie w tym roku "Księga rekordów Szutki", film o niezwykłym mieście czy dokument znanej ze swojego ekscentrycznego podejścia Łodzi Kaliskiej o niesamowitym festiwalu w Ameryce. Warto także uczestniczyć w spotkaniu o Kubie - bo Kuba w swojej dotychczasowej postaci odchodzi w przeszłość. Tym, którym wyprawy w Himalaje kojarzą się z twardymi facetami z zarostem, we flanelowych ciuchach polecam przełamujące ten stereotyp spotkanie z Kingą Baranowską. No i spotkanie z Elżbietą Dzikowską, która ma za sobą mnóstwo wypraw, a tym razem pokazuje Polskę w bardzo niecodzienny sposób. Szczerze mówiąc, gdybym miał wybrać którąkolwiek z imprez, nie byłbym w stanie. Zresztą ci, którzy zobaczą program zauważą, że nie zaplanowaliśmy dużej ilości imprez. Staraliśmy się wyciągnąć esencję. Rozmawiała Monika Frenkiel
Festiwal Podróżników Trzy Żywioły W dniach 13-15 marca 2009 odbędzie się szósta edycja jednego z największych w Polsce festiwali podróżników. W tym roku tematem przewodnim będą podróże odważnych kobiet - z prezentacjami wystąpią m.in. Elżbieta Dzikowska i Kinga Baranowska. Festiwal otworzy dokument Wernera Herzoga "Spotkania na krańcach świata". Więcej informacji można znaleźć na stronach: http://plfoto.com/trzy-zywioly.html oraz http://3zywioly.onet.pl/.
Fotograficzna pamiątka z podróży - cz. I
Kiedy pierwszy człowiek wyszedł z jaskini i zabił swojego pierwszego mamuta, chciał się pochwalić tym przed innymi. Mlaskania i chrząkania nie wystarczyły, trzeba było kolorową gliną narysować scenę na ścianie jaskini. A przy okazji pokazać tym, którzy siedzą przy ognisku, że z jaskini warto wyjść. Dziś to samo przyświeca nam, gdy pokazujemy znajomym zdjęcia z podróży. Tu byłem, to widziałem, tam warto pojechać.
Począwszy od naszych jaskiniowych przodków zawsze towarzyszyło nam pragnienie, żeby utrwalić i pokazać innym miejsca, w których byliśmy, ludzi, których widzieliśmy. Początkowo takiemu utrwalaniu służyły rysunki i malarstwo. Jednak odkrycie w roku 1839 nowego medium przez Louis-Jacques Dauguerre'a i Henry Fox Talbota przed podróżnikami otworzyło nowe drogi. Dziś wiek XIX uważa się za czas narodzin fotografii podróżniczej. Wtedy nie tylko zaczęto wozić ze sobą pierwsze aparaty, ale i w różnych egzotycznych miejscach powstawały atelier fotograficzne, utrwalające dla tych, którzy nie mieli dostępu do sprzętu, lokalne widoki czy mieszkańców. Do takich słynnych atelier należy np. to założone przez Guillaume Berggrena. Ten szwedzki fotograf osiadł w Konstantynopolu w 1866 roku, i tam otworzył studio fotograficzne. Robił w nim portrety podróżnych i dostojników, fotografował także sceny z ulicy i architekturę Konstantynopolu, a także krajobrazy, ruiny i najważniejsze miejsca kultu religijnego w regionie Bosporu. Uwieczniał także ważne wydarzenia - jak budowa w Anatolii kolejowych oraz inauguracja Orient Expressu w roku 1883.
Choć to wynalezienie lekkiej kamery fotograficznej i aparatu małoobrazkowego zapoczątkowało ( w wieku XX) erę fotografii amatorskiej, już stulecie wcześniej nie brakowało tych, którzy w ten sposób sporządzali pamiątki z podróży. Byli to nie tylko podróżnicy, ale i inżynierowie, przyrodnicy czy etnografowie, a także dyplomaci. Tradycyjne rejony, jakie widnieją na zdjęciach z tamtego okresu, są dwa. To kraje basenu Morza Śródziemnego oraz Daleki Wschód. Kraje basenu Morza Śródziemnego oczywiście głównie dzięki olbrzymiej ilości kurortów czy "modnych" miejscowości. Przyjeżdżano tu nie tylko dla podratowania zdrowia, ale i ze względów towarzyskich. Wśród miejsc najpopularniejszych znalazły się np. te z południa Francji - Cannes, Beaulier-sur Mer i Nicea. Fotografie wykonane w tamtejszych atelier stawały się modną pamiątką i tematem późniejszych salonowych konwersacji.
Najczęściej odwiedzanym wówczas krajem były zdecydowanie Włochy - Mekka europejskich artystów, malarzy i poetów, badaczy starożytności, historyków, ale i pielgrzymów zmierzających do licznych sanktuariów oraz turystów z Północy, spragnionych śródziemnomorskiego słońca i malowniczych widoków. Szczególnie popularne ( i szczególnie często uwieczniane na zdjęciach) były Wenecja, Mediolan, Florencja, Rzym i Neapolu. To właśnie we Włoszech zrobiono jedno z pierwszych zdjęć reportażowych - w ten sposób Alphonse Bernoud udokumentował wybuch Wezuwiusza w 1872 roku.
Najsilniej obok Italii uczestników dziewiętnastowiecznych europejskich "grand tours" przyciągała Grecja. Fotografowano stanowiska archeologiczne, antyczną rzeźbę i architekturę, ale równie często dokumentowano życie portowych miast. Podobne zainteresowania mieli ci, którzy odwiedzali Turcję. Atrakcyjne dla ówczesnych fotografów były malownicze zaułki dziewiętnastowiecznego Stambułu i Izmiru, jak i zabytki Efezu i Troi.
Wśród chętnie odwiedzanych krajów położonych nad Morzem Śródziemnym nie mogło zabraknąć części afrykańskiej. Egiptu, Tunezji i Maroka. W Tunisie np. znajdowało się inne słynne atelier fotograficzne, należące do J. Garriguesa, który specjalizował się w portretach mieszkańców miasta i regionu.
Jeszcze bardziej tajemniczy niż kraje Lewantu i Maghrebu był dla dziewiętnastowiecznych Europejczyków Daleki Wschód. Od zamierzchłych czasów kusił on podróżników opowieściami o niezmierzonych bogactwach, cudach i dziwach. Podróżowano do Chin i Japonii, fotografując świątynie konfucjańskie, szintoistyczne i buddyjskich, zaułki Szanghaju i Tokio, chińską i japońską prowincję czy wreszcie zachwycające pejzaże znad Żółtej Rzeki czy Nagoi.
Wśród tych, którzy odwiedzali zakątki świata, nie zabrakło i Polaków. Dla naszych rodaków to właśnie XIX wiek stał się epoką wojaży. Polacy wyjeżdżali ze względów politycznych, ekonomicznych czy badawczych. Podróżowali artyści, ale i naukowcy. Dziś trudno policzyć tych, którzy wędrowali niezmierzonymi drogami, pozostawiając po sobie bogate kolekcje notatek, pamiątek z podróży czy wreszcie... fotografii. Te ostatnie nigdy nie były celem same w sobie, dlatego dziś można mieć zastrzeżenia co do ich walorów artystycznych czy jakościowych. Na pewno są jednak nieocenionym dokumentem pokazującym przyrodę czy kulturę obcych krajów. Profesor Marian Raciborski, botanik, przez cztery lata prowadził badania w Indonezji, głównie na Jawie. Stefan Szolc - Rogoziński chciał pozyskać dla Polski kolonię w Afryce, a przy okazji wykonywał badania etnograficzne w Kamerunie. Jednym z najsłynniejszych podróżników świata, nieocenionym badaczem przyrody Syberii był przebywający tam na zesłaniu Benedykt Dybowski. Roman Stopa badał podupadającą kulturę buszmenów - a to tylko niektórzy z całej plejady dzisiaj przeważnie już zapomnianych Polaków - podróżników.
Tekst: Monika Frenkiel
Festiwal Podróżników Trzy Żywioły
Miejsce: Kraków, Nowohuckie Centrum Kultury, Al. Jana Pawła II 232
Termin: 14 - 16 marca 2008 Zobacz więcej...
XII Targi Sprzętu Fotograficznego, Filmowego i Video
Termin: dniach 2 - 4 kwietnia 2009 Miejsce: Hala 1 i Hala 2, ul. Stefanowskiego 30, Hala 3, ul. Skorupki 21, Hala 4, ul. Stefanowskiego 17 Zobacz więcej...
Nasze miasto, tamte czasy Termin: 19 marca 2009 Miejsce: Centrum Kultury Żydowskiej (ul. Meiselsa 17, Kraków) Zobacz więcej...
Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami na temat Newslettera. Jeżeli macie pomysły, którymi chcielibyście się podzielić z innymi, piszcie na adres admin@plfoto.com.
|