Jarosław Matuszek - jesienny liść (2009-11-29 21:41:49)
Marcin Jagiellicz - Dotyk (2009-11-29 21:38:38)
cashoobian - Inwestor (2009-11-29 21:38:21)
MaxyM Wuwua - Do Zajezdni (2009-11-29 21:38:09)

Numer3 - Newslettera Plfoto.com

Witamy w trzecim numerze Newslettera Plfoto.com


Stare przysłowie "idzie luty, podkuj buty" sprawdziło się w tym roku aż za dobrze. Za oknem jeszcze śnieg, ale na ekranie monitora goszczą wszystkie pory roku. Dowód? Zapraszamy do przeglądania najnowszych zdjęć w Plfoto.com :-) Trzeci numer naszego newslettera to między innymi rozmowa z Elą Staszczyk (ofu5) i zapowiedź jej wystawy we wrocławskim Firleju. Zapraszamy do lektury!

Rozmowa z Elą Staszczyk (ofu5)


Twoja galeria jest bardzo różnorodna, zdjęcia, które w niej prezentujesz są swego rodzaju esejami fotograficznymi, opowiadającymi różne historie. Kobiety ukazane na fotografiach jawią się raz jako nimfy z baśni, innym razem, jakby były bohaterkami filmów grozy lub ekranizacji z lat 20. Czasami przywołują na myśl wizerunki z płócien prerafaelitów. Portfolio zawiera również liczne portrety dzieci i osób starszych. To człowiek i ludzie są głównym tematami Twoich prac, ale jest jeden cykl, który ukazuje manekiny i to właśnie one chciałabym uczynić głównymi bohaterami naszej rozmowy. Co Cię w nich pociąga i co sprawiło, że zaczęłaś je fotografować?

Pamiętam, że pierwszy raz zafascynowały mnie manekiny spotkane pięć czy sześć lat temu na jednej z zatłoczonych, handlowych ulic Londynu. Były - w odróżnieniu od masy ludzi polującej na przeceny - takie spokojne i statyczne. Patrzyły, zdawały się porozumiewać między sobą wzrokiem, niektóre były znudzone lub zdumione tym całym zamętem za szybą. Właściwie, to chyba na swój sposób ukoił mnie właśnie ten ich spokój. I tak to się zaczęło. Połknęłam bakcyla.

Skąd pochodzą zdjęcia, gdzie zostały wykonane i ile fotografii wchodzi w skład tego cyklu?

Najwięcej zdjęć pochodzi z Londynu, poza tym są fotografie z Cambridge i z Reading. Obecnie cykl zawiera około 100 wizerunków manekinów, ale wciąż się powiększa. Marzą mi się manekiny z witryn sklepowych Madrytu, Paryża, Rzymu. Chciałabym stanąć z nimi twarzą w twarz.

Czy ekspozycje witryn i figury manekinów widziane przez Ciebie w Anglii znacznie różnią się od tych spotykanych w Polsce?

Są w większości przypadków bardziej dopracowane, mają na przykład indywidualne rysy twarzy, zróżnicowaną mimikę, układ żylny na dłoniach, kolor skóry odpowiadający różnym rasom ludzi, spotykane są również takie, którym nadaje się "gwałtowną" gestykulację. Na jednej z witryn widziałam, choć jedynie z okna autobusu, dwóch sztucznych mężczyzn tulących się w objęciach. Ekspozycje w Londynie są zdecydowanie lepiej oświetlone, chociaż również i u nas zaczyna się to powoli zmieniać, coraz częściej można spotkać ciekawe aranżacje sklepowych witryn, a co niektórym, ustawionym w nich manekinom, można zajrzeć już w oczy.

Czy według Ciebie zmieniło się podejście do tych "plastikowych lalek"? Kiedyś najważniejszą funkcją manekinów było prezentowanie ubrań, mody, teraz mam wrażenie, że stały się one autonomicznymi dziełami sztuki?

Zdecydowanie wchodzą one po schodach sztuki już teraz. Widziałam i sfotografowałam zapierającego dech w piersiach manekina zrobionego z czegoś, co wydawało się być człekokształtnym kawałkiem płynnego srebra. Jeden, jedyny stojący w wielkiej witrynie i "rozdziawione" usta sporej części przechodniów... Coraz częściej jednak mają być one wierną i naturalną kopią człowieka w najdrobniejszym szczególe, pozie, geście. Kiedyś nie posiadały rysów twarzy, makijażu. Teraz mają kusić i dawać nam złudną nadzieję naszej atrakcyjności opatrzonej konkretną metką.

Rozmawiała Marta Przetakiewicz

Ela Staszczyk - urodziła się w 1977 roku w Brzegu Dolnym. Absolwentka Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu we Wrocławiu. Obecnie mieszka i pracuje pod Lubiniem. Zdjęcia Staszczyk publikowane były w lokalnej prasie. W swoim dorobku artystycznym ma ona również dwie wystawy, które prezentowane były w Lubinie.

Sąsiedzi na działkach

Niektórzy szukają tematów daleko, inni przetwarzają obraz, tworząc własne wizje. Krakowianka Ania Bystrowska znalazła swój temat tuz obok, na działkach należących do Zakładów Metalowych im. Szatkowskiego w Nowej Hucie. Jej zdjęcia z serii "Sąsiedzi" to nie tylko portrety barwnych postaci, ale i zapis obserwacji, a nawet swojego rodzaju dokument, pokazujący zjawisko do niedawna powszechne, a dziś już odchodzące w przeszłość. Fotografie uznano za najlepsze w konkursie dla młodych artystów "Dolina Kreatywna", a teraz można je oglądać w warszawskiej galerii Obok ZPAF.

W wielu większych miastach Polski, istnieją pewne zamknięte tereny, ogrodzone siatką. Za tą siatką mieszczą się tzw. ogródki działkowe, inaczej znane jako działki - tak o wyborze swojego tematu mówi autorka zdjęć. - Uprawiają je i dbają o nie ludzie mieszkający w blokowiskach, którzy nie mieli możliwości wybudować własnego domu z ogrodem czy sadem. Jest to dla nich pewna alternatywa, ucieczka od szarych bloków i brudnego otoczenia miejskiego. Większość z nich to emeryci, chociaż zdarzają się wyjątki. Sezon działkowy dla większości z nich rozpoczyna się wczesną wiosną porządkowaniem swoich działek, a kończy się późną jesienią, kiedy pogoda nie sprzyja już pracy w ogródkach. Są pośród nich jednak tacy, którzy czuwają nad swoimi działkami także zimą.

Widzieliście kiedyś typowy ogródek działkowy? Kawałek ziemi, z niewielkim domkiem, pełniącym najczęściej rolę magazynu na narzędzia. Jednak działki i domki potrafią być tak różne, jak ich właściciele. Czasem domek działkowicza to prosta konstrukcja z blachy falistej, czasem coś w rodzaju kiosku Ruchu, czasem mini góralska chatka z drewna. Czasem ozdobne, najczęściej praktyczne. Podobnie jak reszta działki - porosła kwiatami czy zmieniona w hodowlę warzyw, a nawet drobiu. Ania Bystrowska fotografuje je wszystkie. Na jej zdjęciach widzimy pary: właściciel i jego domek. Fotografka zadała sobie także trud rozmowy z działkowcami. Przez krótkie, treściwe zdania komentarza przebija nie tylko charakter bohaterów, ale i sposób ich życia, nadzieje i oczekiwania.

Działki to takie małe miasteczko w większym mieście - komentuje Ania Bystrowska. - Są tam alejki, które mają nazwy, jest gospodarz i prezes, co jakiś czas działkowicze zwołują zebranie, na którym omawiają bieżące sprawy. Każdy, choć oddzielony płotem i murem z zieleni, zna każdego, służy radą i pomocą w razie potrzeby. Każda działka jest inna, jedna bardziej kolorowa druga mniej. Tak samo jest z właścicielami. Każdy z nich ma swoje małe radości i małe smutki związane z działkowymi sprawami. Mimo to, wszyscy zgodnie przyznają, że nie wyobrażają sobie nie mieć takiego miejsca. Nie wyobrażają sobie innego życia, lub szarej egzystencji w czterech ścianach z betonu i szkła. Zdecydowałam się na realizacje tego właśnie cyklu, ponieważ znaczną część moich wakacji, jako dziecko spędzałam właśnie na takiej działce, którą mają moi dziadkowie - tak . Wydarzenia tam nabierają jakiegoś magicznego i nieco absurdalnego wymiaru, który mnie niesamowicie zaczął fascynować w momencie gdy uświadomiłam sobie, że to jest teren ogrodzony wielką siatką.

Anna Bystrowska - urodzona w 1987 roku w Krakowie. Studentka II roku Instytutu Twórczej Fotografii na Uniwersytecie Śląskim w Opavie (Czechy). Brała udział w zbiorowej wystawie Młoda Polska fotografia (Wrocław, 2008) i Lomografia (2006) w Filmowej Cafe w Krakowie. Publikacje: Magazyn Zaplecze, Bletka, internetowa galeria Halogenki, Magazyn Fotografii Fotoindex. Fotografuje od 2002 roku. Obecnie mieszka i pracuje w Warszawie.

"Sąsiedzi" - Anna Bystrowska
Wystawa czynna: do 6.03.2009
Galeria Obok ZPAF, pl. Zamkowy 8, Warszawa

Tekst: Monika Frenkiel

     Firlej
Wystawa fotografii Eli Staszczyk

Miejsce: ODA Firlej, ul. Grabiszyńska 56, Wrocław
Wystawa czynna do: 31 marca 2009.
Wstęp wolny - zobacz więcej...



Festiwal Podróżników Trzy Żywioły

Miejsce: Kraków, Nowohuckie Centrum Kultury, Al. Jana Pawła II 232
Termin: 14 - 16 marca 2008
Zobacz więcej...




Fedeo.plWarsztaty fotograficzne Fedeo.pl

Z przyjemnością informujemy,
że rozpoczęły działalność zaprzyjaźnione z Plfoto.com warsztaty fotograficzne Fedeo.pl
Zobacz więcej...






Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami na temat Newslettera. Jeżeli macie pomysły, którymi chcielibyście się podzielić z innymi, piszcie na adres admin@plfoto.com.

«powrót